sobota, 22 marca 2014

Między ciszą a ciszą

2011

Dziś zatrzymałam się na chwilę i zapragnęłam ciszy, która panuje na tych zdjęciach. Jest łagodna i głęboka.
Twarz otula wiatrem, oczom dodaje blasku. Utrzymuje przez kilka dni w charakterze nostalgii.
Choć zdjęcia przypominają jesień, to wczesna wiosna ma dla mnie podobny entourage. 
W mojej głowie wariatka tańczy. 
Kłębią się myśli te same co każdego innego dnia, ale jakby bardziej krystaliczne i łatwiejsze do zrozumienia.
Nagle znajdują się wytłumaczenia dla niejasnych materii. Niecierpliwość zmienia się w oczekiwania spokój.
Niepewność zawija do bezpiecznej przystani. Przestajesz dźwigać cały świat na swoich plecach.
Nozdrza czują swobodny oddech. Czujesz twarde podłoże, tak samo wartościowe i bogate w urodzaje jak ty.
Cisza daje możliwość przyjaźni z samym sobą. Siły, które skoncentrujesz dzięki niej dadzą ci konstruktywne efekty.
Nic nie zamknie ci drogi do pragnień. Zrób z tego użytek i dokonaj wszystkiego, co sobie zamierzysz.
Nie wstydź się tego, to naturalny stan rzeczy, że jesteś zadowolony i dumny.
Jesteś źródłem wszystkiego co tworzysz, masz wiarę i potrafisz wiele - nie pozwól na chaos. 



Pani Shatanowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz