sobota, 26 kwietnia 2014

Sh. ma refleksje


Długo byłam nieobecna. Daleka podróż, nadmiar obowiązków, beznadziejność w głowie i kiepskie samopoczucie. To nadal pozostało, nie wiem od czego zacząć, więc nie robię nic konstruktywnego. To prawda, że tęsknię za tym co już poznałam, a czeka mnie jeszcze długa droga, aby zakochać się w tym na dobre. Ma się te kilkanaście lat, chce się zdobyć świat, chwile wzniosłych emocji 
i nic więcej poza czekaniem. Samodzielność pół na pół, a odpowiedzialność za siebie na 100%. 
Mimo tego mam w sobie niewyobrażalną radość i czekam cierpliwie na nieodgadnione koleje losu. 
Nie wiem co składa się na dobry nastrój, ale wiem, że dzisiaj mi go brakuje. 
Dzisiaj nie ja motywuje, a mnie powinno się kopnąć moralem w tyłek. Pozdrawiam.



Pani Shatanowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz