wtorek, 8 grudnia 2015

Twoje imię

Twe imię, nie wiem czemu, jest jak wróbel młody 
i słodko 
jest go pieścić wdziawszy w obie dłonie, 
i jest jak próżnowanie nad błękitem 
wody, 
jak kot śpiący w podwórku, płotek i jabłonie 
i jak bielony domek w 
słoneczną sobotę, 
i jak zabawa w Indian: "Rugh" mówi "Pantera" 
...twoje 
imię to kłamstwo serdeczne i złote 
jak ostatnia pociecha dziecka, co umiera 
- 
to biel jabłka - dziecinne w twarz pocałowanie 
... a tyś straszną 
muzyką, w której dusza tonie, 
a tyś co? - śmierć i wieczność, szczęście, 
obłąkanie, 
tyś skrzydła me wichrowe ku niewiadomemu... 
lecz twe imię to 
taki wróbel, nie wiem czemu, 
i słodko jest go pieścić wziąwszy w obie 
dłonie. 

(Twoje imię - Marie pisze, data: dzień/noc)

środa, 2 grudnia 2015

Cichy Kielich

nieskończenie wyraźny obraz
pod skórą - nie ujrzy go bladokrwisty poeta




Jesteś cichy i zamknięty jak kielich

zesznurowanego powoju. Otwórz się,

powiedz pragnienie swoje uczynię wszystko

co w mojej mocy, a wiesz o tym, że mogę

wiele zmienić w sobie.
                                          (Marie)

niedziela, 15 listopada 2015

Nr 2

nie powinna siedzieć z żonatym mężczyzną na samotnych przedmieściach jego serca
lecz była pierwszą kobietą, która go pocałowała
ubrudziła dłonie w jego barwnym, ale jakże zaniedbanym ogrodzie
w ogrodzie, w którym ogrodnikiem wówczas był świąteczny gość
wieszał bombki na jego gałęziach by za kilka tygodni zamknąć je w pięknym pudełku na kolejne 12 miesięcy 

biały puch uśpił jego czujność
na wiosnę się nie zbudził
przy lecie odczuł potrzebę wakacji
chciał uprawiać fitness
być atrakcyjny
nie dla ogrodnika
dla świątecznego gościa

dla ogrodnika i jego szklistych oczu którymi karmił pożądanie - był zawsze
bez fitnessu
bez świeżego oddechu

ogrodnik brał go na plecy i dźwigał przez kolejne 12 miesięcy
z wyjątkiem wigilii kiedy to świąteczny gość kładł mu głowę na kolanach
a on czuł
czuł dłonie ogrodnika tonące w bluszczu liści tuż za jego karkiem
gdzie tylko ucho widziało apogeum tych istnień

sobota, 14 listopada 2015

Nr 1

marzenie kukiełek - być człowiekiem
psem jakościowo odstającym od swej budy - to lepsze niż być człowiekiem
wstydzić się być człowiekiem - to lepsze niż być człowiekiem
pisać jak człowiek i wstydzić się pisania - to lepsze niż być człowiekiem
zdradzić jak człowiek i nie być człowiekiem - to lepsze niż być człowiekiem
gardzić człowiekiem - nie być człowiekiem
lepsze niż być człowiekiem - nie urodzić się

żyję czy umarłem
nie musimy już myśleć w ten sposób

wtorek, 10 listopada 2015

Herbert dla M

Herbert Zbigniew

Brewiarz II

Panie
obdarz mnie zdolnością układania zdań długich, których linia
jak zwykle od oddechu do oddechu wydaje się linią rozpiętą jak
wiszące mosty, jak tęcza, alfa i omega oceanu

Panie, obdarz mnie siłą i zręcznością tych, którzy budują zdania
długie, rozłożyste jak dąb, pojemne jak wielka dolina, aby mie-
ściły
się w nich światy, cienie światów, światy z marzenia

a także aby zdanie główne panowało pewnie nad podrzędnymi,
kontrolowało ich bieg zawiły, ale wyrazisty, jak basso continuo
trwało niewzruszenie nad ruchem elementów, aby przyciągało
je, jak jądro przyciąga elektrony siłą niewidoczny praw grawi-
tacji 


o zdanie długie tedy modlę się, zdanie lepione w mozole, rozle-
głe
tak, by w każdym z nich znalazło się lustrzane odbicie kate-
dry
, wielkie oratorium, tryptyk

a także zwierzęta potężne i małe, dworce kolejowe, serce prze-
pełnione
żalem, przepaście skalne i bruzdę losów w dłoni

sobota, 7 listopada 2015

VII

rzucić
to wszystko rzucić gdy właśnie wtedy
jest silny polny wiatr
samotny(!)
i tylko zwiewnie opadająca grzywka jest bliższa
jest bliższa niż ciepła myśl
ciepła myśl w spódniczce
w spódniczce w kwiaty
w kwiaty biegnące morskim brzegiem
morskim brzegiem pełnym piany
pełnym piany
piany co za chwil kilka krą głuchą na wołanie jest

niech stopnieje, niech odpowie?

piątek, 16 października 2015

Łagodna

Cóż to za moc,
kiedy twój ogień płonie jaśniej?
Czyż to nie słabość?

Niewiedza o twojej słabości!
Która siedzi w kartach pamięci,

"na niby" uciszona.
Jej skowyt na twoim skalanym płótnie kona...

Wśród przybrzeżnych ławek,
bez świadków - tam świat
stanął

bez stanowczości
            nierówno poszybował

Na morskiej mieliźnie osiadł,

tylko mu ramię pozostało
niczym spowiedź ostatnim ratunkiem

.
.
.

wzbił lot podniebny - bez bagażu
tylko zerka z tysiąca metrów nad ziemią
pilot samobójca
uciekinier z moimi marzeniami






sobota, 10 października 2015

Tego ci brak

gdzie twoja ufność?
dostatkom sprzedana?

posiadłość serca...
demony wiją gniazdo u jej stóp

łatwiej jest innym oddać resztę tego

co tobie stanowi nic a nic

i nie masz miłości 

a oni mają

w ubóstwie wrażeń - bogactwo ich
w bogactwie doznań - ubóstwo twoje

i resztki tego
nad grobem twoim
plotą nić

nić z wrażeń
co zaciągnie na szyi sznur

niedziela, 4 października 2015

Katarzyna Groniec

Szczerze polecam płytę! Nie powiem nic więcej, sprawdźcie sami.
Duet Osiecka - Groniec, wspaniała historia życia przedstawiona na dwóch krążkach...




poniedziałek, 28 września 2015

Nie widzi mnie

nie potrafię uciszyć łez
jedynie deszcz jesienny gra mi w takt
godziny na milczeniu
głośniejsze niż cisza

tupot stóp
nierówny jego krok

oświecona myśl
zabita myśl

podróż dookoła świata
podróż na wieś do brata

książka przeczytana
poranna kawa i prasa


romans na łące
kościelna niedziela

marynarka, sukienka?
ubierz dres

jeż

wolę kota

i tak woli i nie woli (niewoli) i tupocze nie pierdoli
wieś prowincja grajdół wszelki
policzone wszystkie kroki - wyjście/powrót wciąż to samo

choć na lewo chciało

czwartek, 24 września 2015

1, 2, 3 - AKCJA!






znów jesteś
jak teatralny widz
bierny anonim
bilet kupiony na byle bazarze
kurtyna w górę! ty ślepy, ty nic...
ja stoję
obnażona
choć jedna - dwie twarze

środa, 23 września 2015

Twierdza

twój zamek pośród wrzosów stoi - o tam!
podchodzę...
znika!
ciągle tylko we śnie
na puchu poduszki
gdzie po północy ramieniem staje się 
a nocny pająk pieszczotą swych stóp
zabiera mój dreszcz
i niesie do zamku, do zamku w gęstej mgle
i serce drzemie, krwią ocieka
i same ze sobą w rozterce jest
"uciekaj serce moje"
pełne miłosnych bredni, liryzmu, ognia i sił
jutro znów jaskrawym światłem zagra dzień

poniedziałek, 21 września 2015

Danse Macabre



Kropelka żalu, której winien jesteś Ty...

                                                                                   Każda dusza jest chora, jest chora...

PARADEMARSZ, PARADEMARSZ...

piątek, 18 września 2015

Pierwsza droga trudną jest

teraz wstaje z brzaskiem
żegnajcie
współrzędne? brak granic!
stepem złotym, nad przepaścią

w bagnie szarym

na twarzy bladej znak bitwy
grymas śmieszny
och, jakiś ty śmieszny!

i w oczy cyganisz
idź w świat!

na jesieni
w blasku najświetniejszych szat
lato powspomina
i wróci do tej zimy 
co jej serce znów zamrozi

och, jakiś ty śmieszny
i już mnie nie boli
J.O. Nad przepaścią

czwartek, 25 czerwca 2015

~

 
być twórcą i tworzywem
być początkiem i końcem
rozpocząć i nie skończyć?
móc walczyć a odpuścić...
dotknąć a nie dotknąć
obiecać, nie dotrzymać słowa
skłamać i łzy chować
drogę w bezdrożu znaleźć
niebyt bezkresny w byt obrócić

duszę zachować

środa, 24 czerwca 2015

Koleżanka chmur



tam gdzie jest nie czuć głodu
ziemia wydaje się lepsza
słońce na ramieniu ma
koleżanka chmur

tańczy nago

koleżanka chmur

siedem gór, siedem rzek 

nie pamięta o niej
koleżanka chmur

rzuca śniegiem 

fale wzburza
koleżanka chmur

córka wojny, jego przeznaczenia
ciemność nocna

koleżanka chmur

śmierć gwałtowna, życie o poranku
koleżanka chmur...

poniedziałek, 22 czerwca 2015

O Kimś przypadkowym, a właściwie o Nikim

świetlistą galerią lustrzanych wspomnień
to dziś - nią stałeś się dziś
piach, woda, powietrzny lot
wybrałeś spektakularny cios
zwróciłeś myszy łuskającej ziarno wzrok
ptaka martwego skrzydło wskrzesiłeś 
sam stając się nim
by osiąść na moim boku
na piasku szukając własnych stóp
bogini przyjaciel - jej stopami wodził




Znane na pamięć słowa wiersza Leśmiana "Biedny Ktoś, smutny Nikt" podświadomie, instynktownie skusiły mnie na wykrzesanie tych kilku słów. O Nikim, a może o Kimś - jak kto woli. Obserwując i siebie pouczając - ten "Nikt" odgrywa w naszych życiach wielkie role, czy tego chcemy czy nie.
Przyjemna aranżacja Leśmiana poniżej. Możesz być Nikim, ale dla kogoś jesteś Kimś :)



niedziela, 21 czerwca 2015

Oniegin

Nie wierz krwi związkom i przyjaźni.
W miłości masz pewniejszą broń,
Gdy burza życia cię rozdrażni, 
Miłość ci jeszcze poda dłoń.
Zapewne tak... Lecz zmiana mody,
Kobiecej duszy niepogody,
Opinii świata bystry ruch...
Płeć piękna - lekka jest jak puch.
Ba! i mężowskich zdań powaga 
Dla żony, co ma mnóstwo cnót,
Musi być święta... Rzadki cud,
Gdy zbiór tych wpływów nie przemaga.
Tak ginie wierność serca dam;
Miłością igra szatan sam!


Aleksander Puszkin "Eugeniusz Oniegin"
Orzeźwiło mnie i poruszyło.
Mnóstwo tam życiowych "mądrości" ubranych w piękne słowa.
Tak braknie mi tego, tak braknie.
Gdy wielkie uczucie - dziś - ubrane w dwa słowa
Kiedyś - poematem stać mogło się.

sobota, 20 czerwca 2015

~

gdyby ryby miały głos
gdyby dziewce zabrać kłos
gdyby leczyć ją z absurdu
pstryk! jej urok już zanika
stoi dzika
włosy krótkie
nad przepaścią - własną głowę gdzieś straciła
w szumie morza zostawiła
barwny okres
prowokacje
pstryk! jej urok już zanika
stoi naga
głowa blada
w tej dolinie w tym odmęcie 
topi głowę aż po kostki
boi wody się przeklęcie
pstryk! jej urok już zanika
stoją kości patrz! bez głowy
głowę zabrał bez pytania
bez wahania o momenty
ten przeklęty ten przeklęty
o momenty o momenty

piątek, 19 czerwca 2015

pędzi, pędzi na drwinie
dziewczynie tej trzy sekundy z życia daje
te pięćdziesiąt siedem ... ostaje
i tak działa, współpracuje 
zero, jeden - ten mechanizm 
za schematem, za schematem
ona broni przed tym katem
on ulega, znów przystaje, trzy sekundy z życia daje
romans wierszem - fikcją bywa
on ulega, znów przystaje
twarz jej krzywa, zniesmaczona
bo to ona
on ulega, zapomina
niepotrzebny jest - przychodzi 
on ulega, znów przystaje
gwałtem bierze dość przyjemnym
co mu los już dawno spisał
na jej kartce tuszem bladym awers kreślił

czwartek, 18 czerwca 2015

Malowany





serce niespokojne
piąta herbata po dziesiątej kawie
coś mnie łamie cicho w stawie
drzemka o czternastej - do dwudziestej
WCIĄŻ ZA MAŁO
bateria pada, kieszeń pusta i kartka wciąż biała
i bielsza nawet od tych źrenic najczarniejszych
najczarniejszych - coraz bielszych, cnotą wciąż umalowanych
na tapecie, na tej ścianie, jego portret malowany
choć kobieta go przedstawia, każda linia nim przemawia

środa, 3 czerwca 2015

Po terminie

Bogiem został na okres kilku miesięcy
termin ważności minął jej ważność
cóż począć... gdy oko szarobure blaskiem pożegnane
krok nie ten, na schodach nie tak szybki, lecz zachwiany
przez próg nie przenosi swojej damy, lecz słania nogi ku kanapie. 
Klęczał jak przed Bogiem, spowiedź swą rozpoczął!
Żądał śmierci, nie tłumaczeń, żądał krwi - nie jej ust malinowych
pasja, wiara, dreszcz na skórze - to pamiętał i to dostał
gdy upadli - jak tamci - przed terminem

~



Zapomina
ta dziewczyna...
co w błękicie jego oczu 
chłonąć miała świtem bladym
ogień słońca

Żar już zimny
noc zbyt długa
burza wieńczy noc bezsenną
tylko droga wciąż ta sama 
dłuższą się wydaje...

piątek, 29 maja 2015

Nomen Nescio

Czy prawdą jest co mówię, Panie? - pytasz...
Z dniem tak okrutnym mieszasz mnie
Ja nocą tak spowita, że budzić nie chcesz się
Roztańczona - ona
Twoja pani kwiląca skrycie,
Rzucona na pożarcie, niedparta w żarcie
Zatrwożona światem, nim poruszona
Z wonnym zapachem stąpa
Bezszelestnie puka, przed dziurkę od klucza zagląda

Czy to ten wart tęsknoty mego świata?



środa, 27 maja 2015

Żar

Dość perfekcyjne ognisko, gdy nazwisko jak płomień wzbudza falę goryczy,
pod fleszem obrazy łza płynie krwista i wrząca, jak smoła lana na dawne blizny.
Niewinności śladu brak, dziecięctwo pod płaszczem matki rzuca cień na dawny blask.
Nie dam ci zaznać tamtej goryczy, gdy gorsza cię czeka.
Palonym mostem dotrzesz do bram piekła.
Trafisz do domu, tam skąd przybyłeś - wspomnień nie zabierzesz

niedziela, 24 maja 2015

i On i ja i On

Doba za krótka by...
Angażować
Nieprawe
Idee
Ewentualnie nieśmiałość
Lisiego kołnierza cele

Jest pośród ciebie
A jakby bruk! chłodny policzek
Na szyi dłoń - po wielkim niebie sznur

Mała malutka, ciut większa od śmierci
A sięga wyżej niż mogą unieść palce nóg
Jego korytarze kręte zna
Kiedy kołysał głową w takt
A jednak! - na jej ustach cieniem siadł

piątek, 30 stycznia 2015

I bądź tu poważna

Całkiem jasna sprawa. Bądź poważna. Na każdym kroku się od nas tego wymaga. Francja Elegancja, dobre maniery, górnolotne słownictwo, poważne spojrzenie na świat. Ileż to razy słyszałam "Bądź poważna!", "Z czego się śmiejesz". 


Wielu ludzi karmi się powagą w książkach pełnych patosu, a może warto sięgnąć nieco głębiej? Sferę sacrum sprowadzić do niewinnego śmieszkowania? :) Nie znam osoby, która mogłaby decydować co jest poważne, a co niepoważne. Wedle jakich kryteriów mielibyśmy to oceniać? Stosunek osób, które będą zdegustowane moim zachowaniem do osób, które przytakną na "TAK"? Przecież nie ma aż tak poważnego zachowania, którego nie bylibyśmy w stanie obrócić w dobry żart.  Każdy kolejny dzień jest niepowtarzalny, a więc to co dodawało nam powagi wczoraj, dzisiaj może przyprawić o rechotanie. Warto poddać wątpliwościom kwestię powagi. Czyż ona nie dodaje nam władzy, mentalnego stawania ponad to wszystko? Ponad szare bloki miast i walkę o byt?
Ktoś poważny wyklucza świat stojący obok, patrzy na wszystko krytycznym okiem, ale i sam jest wykluczony.
Ma wiedzę, ale nie dzieli się nią z innymi. Ma własne zdanie, ale uważa, że inni nie zasłużyli na to, żeby je usłyszeć. Czyta książki, o których szara mas słyszała jedynie z telewizorów, a w czasie niedzielnej mszy świętej odsłuchuje stare kawałki, które same o sobie zapomniały. Powaga powinna wzbudzać skandal i ciekawość. Człowiek powinien obchodzić się z życiem jak z muzyką, czyli podchodzić do niego poważnie. Nadstawiać uszy na każdy dźwięk, każdy szept, a nawet starać się tą muzykę zauważyć. Czujność przede wszystkim.
Jedno z tłumaczeń Arystotelesa mówi, że: Człowiek szczęśliwy to taki, który przeżywa swoje życie poważnie.
To wszystko działa również w odwrotną stronę. Jeśli powaga męczy człowieka, czuje się wystylizowany na kogoś kim nie jest, to powinien to rzucić.
Bycie śmieszkiem jest równie fajne, lecz i to trzeba robić z klasą. 



Pani Shatanowa

czwartek, 29 stycznia 2015

Wszystko jest, jakie jest

Dziś temat z innej beczki. Człowiek i wszystko wokół jest, jakie jest. To "jakie jest" tworzymy sami. Nikt przecież nie zna nas lepiej niż my SAMI. Boimy się być dla siebie tak samo dobrzy jak dla własnego dziecka, wstydzimy się czułości. Unikamy tego, bo w tym wszystkim kryje się głos, którego słyszeć nie chcemy - "To ja, jestem tutaj, zajmij się mną!"


Często, aby załatwić swoje wewnętrzne konflikty zgłaszamy się do specjalistów od wszystkiego. Lecz czy nie lepszym sposobem byłaby skuteczna autoterapia? Odejdźmy od powszechnych metod leczenia zaburzeń. To pomoc innym powinna nas uzdrawiać. Zwrócenie uwagi na to, że w obliczu ludzkich tragedii, nasze problemy są zaledwie namiastką najgorszego. Siedzenie w pustym domu i zamartwianie się jest najlepszą drogą do depresji. Może więc warto stosować odwrotną technikę? Wyjście do ludzi, zaczerpnięcie energii? Ale z czego? Ludzie, którzy są nam wdzięczni za pomoc
i obecność potrafią przesyłać niezliczone pokłady miłości, takiej bezwarunkowej :) Mimo tego, że czasami czujemy się bezużyteczni, to, to co już posiadamy, wiemy możemy przekazać innym. Przeciwności losu towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Ważne jest, abyśmy pozwalali tym przeciwnościom przepływać przez nasz organizm. Niepotrzebne jest ocenianie, czy coś było dobre czy złe. Było to było, wszystko jest jakie jest. 


A cele?  Otóż to! Uświadomienie sobie, że my jako istoty ludzkie stanowimy centralny punkt wszystkiego co najważniejsze. Nie możemy stać się celem w potrzebach innych. Młody człowiek określający swoje położenie w świecie nie powinien sugerować się tradycją rodzinną, czy ambicjami rodziców.
"Tato był lekarzem, to ja też powinienem nim zostać" - nic bardziej mylnego! Każdy z nas powinien robić to w czym jest dobry. Warto zastanowić się, kim jestem, po co żyję? Tak trudno w dzisiejszych czasach o takie pytania... Wszystko kręci się wokół wirtualnych wiadomości, nocnego życia, niezobowiązujących kochanek. I tego czy coś się opłaca czy nie. Gdzie więc czas na refleksje, na zamysł o tym, jak nasze życie jest ograniczone? 


Podążanie za trendami?  Najlepszym doradcą jest nasz organizm. Nasza intuicja! Niby łatwe i proste. Do czasu, kiedy nie zaczynamy kombinować
i przeliczać co warto, a czego nie. W ten sposób rezygnujemy z myśli, którą zrodziła w naszej głowie intuicja i zaczynamy podążać wydeptanymi ścieżkami. Stajemy się szarą konformistyczną masą. Wchodzisz między wrony - krakaj tak jak one. 


Rozsądne używanie egoizmu ma działanie lecznicze :) Spróbujmy dopuścić do siebie prawdziwe pragnienia drzemiące w nas, nie wstydźmy się tego.
Nie musimy być doskonali w każdej sytuacji. Pozwólmy sobie na lenistwo. Na czas tylko dla siebie. W końcu jesteśmy za to odpowiedzialni.
To nie lekarze, ogrodnicy, sąsiadki czy przyjaciółki! My sami ostatecznie walczymy o swoje "być albo nie być".



Pani Shatanowa

sobota, 10 stycznia 2015

Czekoladowy powrót


Czekoladę uwielbiam. Z racji tego, że jest moim smakołykiem, to jadam ją rzadko, aby mimo swojej dostępności była nadal towarem deficytowym i dzięki temu sprawiała jeszcze więcej radości ;-)


Każdy z was czekoladę kojarzy zapewne z dzieciństwem, podarunkami od wujków czy świętami, kiedy było jej mnóstwo i nikt nie ograniczał w czekoladowym szaleństwie.
Dobro jakim jest czekolada ma swoich zwolenników i przeciwników, co dobrze pokazują FAKTY i MITY na temat czekolady.Jednak dlaczego sięgamy po czekoladę, gdy mamy zły humor, towarzyszy nam stres, czy podejmowanie ważnych decyzji? Jej właściwości kuszą każdego - małego i dużego :)


Klasyczna "mała" czekolada :)
O tym, że czekolada poprawia pamięć i koncentrację chyba wie każdy! Zawiera magnez oraz lecytynę, która jest niezastąpiona w procesie zapamiętywania. Pirazynę, która wspomaga koncentrację.
Jedząc czekoladę pozbywamy się stresu i towarzyszy nam dobry humor,
lecz dlaczego tak się dzieje?

Cynk i selen zawarty w czekoladzie zwiększa wydzielanie się endorfin, dzięki temu świat nabiera piękniejszych barw! Niezbędne aminokwasy biorą udział w wytwarzaniu serotoniny, która jest odpowiedzialna za DOBRE SAMOPOCZUCIE.

Wielbicieli białej czekolady należy ostrzec! Zawiera ona dużo więcej kalorii niż czarna.
No, ale jest baaaardzo smaczna :P

Ci, którzy myślą, że czekolady typu "light" nie tuczą są w wielkim błędzie.
To prawda, że czekolada nie zawiera tłuszczu, lecz słodzik, ale to co w niej najbardziej tuczy to tłuszcz kakaowy.


Czekolada jest prawdziwą bombą energetyczną, nie przypuszczałam, że jedna tabliczka
(bez dodatków) zawiera około 550 kalorii!!
No cóż, pałaszując kolejne kawałki zapomina się o tym :) Jeżeli planujemy duży wysiłek fizyczny, to czekolada może okazać się doskonałym uzupełnieniem energii w naszym organizmie.

Drobne przyjemności

Osoby, które są zagrożone chorobami serca powinny szczególnie docenić dobroczynny wpływ czekolady.

Zawiera ona polifenole, które skutecznie usprawniają układ krążenia.

Chyba każdy spotkał się ze stwierdzeniem, że czekolada z białym nalotem oznacza zepsutą. Nic bardziej mylnego, najwidoczniej została wykonana z gorszej jakości tłuszczu, bądź źle ją przechowywano. Jednak do jedzenia się nadaje :)

Czekolada pod każdą postacią jest pyszna... ale ja uwielbiam ją pić ;-) Tak, moim ulubionym miejscem na mapie Białegostoku jest Pijalnia Czekolady E.Wedel. Mogę spędzać tam duuuużo czasu na pałaszowaniu kolejnych porcji czekolady z dodatkami. Kartę mają ogromną. Od czekolad czarnych, mlecznych po białe. Z przeróżnymi dodatkami.
Ja szczególnie ukochałam sobie czekoladę białą z wiśniami i piernikiem. Desery to również ich mocna strona, torciki wedlowskie, pyszne naleśniki z bananami na gorąco, czy kompozycja wielu owoców podana na talerzu - doskonale sprawdza się w upalne dni :)

Praliniki czekające na gości tuż przy wyjściu są doskonałym wabikiem i świetnym pomysłem na prezent dla smakoszy czekolady.
Ach, jak chciałoby się tam wrócić... już niedługo :)
Wnętrze Pijalni Czekolady E.Wedel



Pani Shatanowa