sobota, 20 czerwca 2015

~

gdyby ryby miały głos
gdyby dziewce zabrać kłos
gdyby leczyć ją z absurdu
pstryk! jej urok już zanika
stoi dzika
włosy krótkie
nad przepaścią - własną głowę gdzieś straciła
w szumie morza zostawiła
barwny okres
prowokacje
pstryk! jej urok już zanika
stoi naga
głowa blada
w tej dolinie w tym odmęcie 
topi głowę aż po kostki
boi wody się przeklęcie
pstryk! jej urok już zanika
stoją kości patrz! bez głowy
głowę zabrał bez pytania
bez wahania o momenty
ten przeklęty ten przeklęty
o momenty o momenty

piątek, 19 czerwca 2015

pędzi, pędzi na drwinie
dziewczynie tej trzy sekundy z życia daje
te pięćdziesiąt siedem ... ostaje
i tak działa, współpracuje 
zero, jeden - ten mechanizm 
za schematem, za schematem
ona broni przed tym katem
on ulega, znów przystaje, trzy sekundy z życia daje
romans wierszem - fikcją bywa
on ulega, znów przystaje
twarz jej krzywa, zniesmaczona
bo to ona
on ulega, zapomina
niepotrzebny jest - przychodzi 
on ulega, znów przystaje
gwałtem bierze dość przyjemnym
co mu los już dawno spisał
na jej kartce tuszem bladym awers kreślił

czwartek, 18 czerwca 2015

Malowany





serce niespokojne
piąta herbata po dziesiątej kawie
coś mnie łamie cicho w stawie
drzemka o czternastej - do dwudziestej
WCIĄŻ ZA MAŁO
bateria pada, kieszeń pusta i kartka wciąż biała
i bielsza nawet od tych źrenic najczarniejszych
najczarniejszych - coraz bielszych, cnotą wciąż umalowanych
na tapecie, na tej ścianie, jego portret malowany
choć kobieta go przedstawia, każda linia nim przemawia