piątek, 16 października 2015

Łagodna

Cóż to za moc,
kiedy twój ogień płonie jaśniej?
Czyż to nie słabość?

Niewiedza o twojej słabości!
Która siedzi w kartach pamięci,

"na niby" uciszona.
Jej skowyt na twoim skalanym płótnie kona...

Wśród przybrzeżnych ławek,
bez świadków - tam świat
stanął

bez stanowczości
            nierówno poszybował

Na morskiej mieliźnie osiadł,

tylko mu ramię pozostało
niczym spowiedź ostatnim ratunkiem

.
.
.

wzbił lot podniebny - bez bagażu
tylko zerka z tysiąca metrów nad ziemią
pilot samobójca
uciekinier z moimi marzeniami